sobota, 2 lutego 2013

Magazyn Otaku + manga

Ohayo :). Dzisiaj oddalę się trochę od recenzji, i w ogóle mojej twórczości, a zajmę się czymś innym. Czym? Ano, chciałam się Wam pochwalić prezentem od, hm, *kolegi ^^.

Jak już się domyśliliście po zdjęciach (te akurat są z internetu, bo każdy egzemplarz wygląda niemal tak samo, a zdjęcia byłyby trochę gorszej jakości... no, nieważne) - dostałam magazyn Otaku i mangę Bleacha (24 tom) ;D.

Wszystko już przeczytałam wczoraj wieczorem. Muszę przyznać, że Otaku miałam w ręce pierwszy raz (nie ten numer, ale ogólnie jako magazyn), co nie jest aż tak dziwne, skoro anime, manga i sama Japonia interesują mnie dopiero jakiś rok, plus minus parę miesięcy. Tak - jest to mój pierwszy numer Otaku, który przeczytałam, i muszę przyznać, że nie jestem nim rozczarowana.

Właściwie to przeczytałam magazyn od deski do deski, ale jeden z działów, który mnie najbardziej zainteresował, to ten z recenzjami ;). Już pominę fakt, że zachęcił mnie do obejrzenia anime, które już znalazłam online i dodałam do zakładek (Black Lagoon, Kara no Kyoukai), ale cieszę się, że miałam okazję przeczytać bardziej profesjonalne recenzje anime, niż te w internecie. Jestem teraz odrobinkę mniej zielona, a przynajmniej jeżeli chodzi o teorię. Praktyka to nadal dla mnie czarna magia,  co sami ocenicie w mojej następnej recenzji :D.

Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie znał magazynu Otaku, to teraz polecam Wam go z czystym sumieniem, bo jest naprawdę dobry.


Co do Bleacha - ten tytuł pewnie nie jest obcy żadnemu otaku. A wy go znacie? Czytaliście mangę czy większość z Was preferuje anime? Ja nie mogę się zdecydować, co wolę (a tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że przeczytałam jedynie dwa tomy Bleacha), ale zarówno manga, jak i anime przypadły mi do gustu.

A dlaczego akurat Bleach? Cóż, mam do niego spory sentyment, a to dlatego, że było to pierwsze "świadomie" obejrzane przeze mnie anime ;).

Naja-chan

*dziękuję Ci raz jeszcze za wspaniały prezent ^^.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kanon (2006)



Sen... 
Jestem wewnątrz snu...
Słyszę różne głosy
z daleka i bliska.
Uderzają jak fale o klif.
Dorośli są pochłonięci własnymi myślami
i nie dostrzegają małej istoty siedzącej na ławce...


Akcja Kanonu rozpoczyna się w chwili, gdy główny bohater - Aizawa Yuuichi - wraca do mroźnego miasta w Japonii, które opuścił siedem lat wcześniej. Zniecierpliwiony czeka na swoją kuzynkę Nayuki, gdyż od tej pory, z bliżej nieznanych nam powodów, zamieszka razem z nią i jej matką Akiko. Od tej pory, razem z Yuuichim, odkrywamy sekrety jego koleżanek oraz poznajemy co wydarzyło się przed siedmioma latami. Główny wątek Kanonu opiera się na postaci Tsukimiy'i Ayu i amnezji Yuuichi'ego. 

niedziela, 20 stycznia 2013

Do Japonii.



Kiedyś wyjadę do Japonii
Nie ma w tym żadnej ironi
Mnóstwo mang sobie kupię -
Takie które najbardziej lubię
Obejrzę anime choć nie każde zobaczę
I tak jestem otaku bo na to nie baczę

W Japonii spróbuję nowe smaki
sushi ramen onigiri i taiyaki
Na cosplay się wybiorę
Może za Ayu się przebiorę
Będę na koncercie Hatsune Miku
I Lena i Rin... Z wrażenia siku
Na różowo się przefarbuję
Tak Yuno i Lucy naśladuję
Autorów Bleacha będę szukać i lato i jesień i zimę
A gdy odnajdę rozkażę dalej emitować anime
W Nowy Rok na festyn się wybiorę
I naprawdę śliczne kimono ubiorę
Chcę też zobaczyć zachód słońca
I dużo więcej - to nie ma końca

Najważniejsze że wezmę ze sobą osobę
Z którą przyjemnie spędzę każdą dobę
"Ohayo" "Oyasumii" zacznę jej mówić
Tylko Jego jednego będę zawsze lubić

Naja-chan

wtorek, 15 stycznia 2013

Angel Beats

Jakiś czas zastanawiałam się, które anime pójdzie na pierwszy ogień, aż w końcu padło na ostatnio obejrzane przeze mnie Angel Beats - zabawną (i nieco wzruszającą) historię o szkolnym, choć nietypowym życiu grupy przyjaciół, rebeliantów, walczących przeciwko tajemniczemu aniołowi...

Do Angel Beats zachęcił mnie kolega. Obejrzałam 2 odcinki i opuściłam serię. Prędko jednak wróciłam do niej, gdyż byłam ciekawa dalszych losów drużyny "wcale-nie-martwi".

AB